TMI (Too Much Information) Book TAG cz.2
Zapraszam na drugą część TMI Book TAG ;]
Ogólnie rozmowy Kate z Curranem (zwłaszcza te z „Magia kąsa”) zawsze doprowadzają mnie do niekontrolowanych wybuchów śmiechu :D
A już bardziej na poważnie:
„Wiem, o czym mówił. Opisywał ten moment, kiedy człowiek uświadamia sobie, że jest samotny. Przez jakiś czas jesteś sam, czujesz się z tym świetnie i nawet nie przyjdzie ci do głowy, że twoje życie mogłoby wyglądać inaczej, a potem, pewnego dnia, spotykasz kogoś i nagle dochodzisz do wniosku, że doskwiera ci samotność. To uczucie jest jak uderzenie, sprawia niemal fizyczny ból, czujesz się jednocześnie skrzywdzony i zły - pokrzywdzony, bo bardzo chciałbyś być z tą osobą i zły, bo jej nieobecność sprawia, że cierpisz.”
Ilona Andrews – „Magia kąsa”
I nie mogę pominąć jeszcze tego:
„Jeśli walczyłbym dla nich i zostałbym kaleką, powiedzieliby mi parę miłych rzeczy,
a potem wybraliby kogoś na moje miejsce i zapomnieli, że kiedykolwiek istniałem. Ty
zostałabyś ze mną. Opiekowałabyś się mną, bo mnie kochasz. Ja też cię kocham. Jeśli
kiedykolwiek zostaniesz ranna, nie opuszczę cię. Będę tam. Gdziekolwiek zechcesz, żeby to
„tam” było, będę.”
Ilona Andrews – „Magia zabija”
12. Akcja czy romans?
Akcja z romansem w tle :D
Akcja z romansem w tle :D
13. Najmniej lubiana książka.
„Ferdydurke” Gombrowicza – no po prostu nienawidzę tej książki, nigdy nie doczytałam do końca.
„Ferdydurke” Gombrowicza – no po prostu nienawidzę tej książki, nigdy nie doczytałam do końca.
14. Ile zajmuje ci przeczytanie jednej książki?
To zależy.. od kilku różnych czynników: czy książka mnie wciągnie, czy mam dużo wolnego czasu na czytanie, czy mam ochotę na czytanie książek, czy chcę daną książkę przeczytać jak najszybciej czy wprost przeciwnie itp. Czasami potrafię przeczytać trzy książki w dwa dni (ostatni przykład – „Trylogia czasu” K. Gier), czasami jedną książkę czytam kilka dni (jak „Dziewczynę z dzielnicy cudów” A. Jadowskiej – bo nie chciałam, żeby się skończyła, czy „Królów Dary” K. Liu – bo na początku nie mogłam się wciągnąć, ale dalej już było super), a jest kilka takich książek, których nie mogę skończyć od dłuższego czasu (np. „Sto Tysięcy Królestw” N.K. Jemisin – której fabuła niby jest interesująca, ale jakoś nie chce mi się do niej aktualnie wracać).
To zależy.. od kilku różnych czynników: czy książka mnie wciągnie, czy mam dużo wolnego czasu na czytanie, czy mam ochotę na czytanie książek, czy chcę daną książkę przeczytać jak najszybciej czy wprost przeciwnie itp. Czasami potrafię przeczytać trzy książki w dwa dni (ostatni przykład – „Trylogia czasu” K. Gier), czasami jedną książkę czytam kilka dni (jak „Dziewczynę z dzielnicy cudów” A. Jadowskiej – bo nie chciałam, żeby się skończyła, czy „Królów Dary” K. Liu – bo na początku nie mogłam się wciągnąć, ale dalej już było super), a jest kilka takich książek, których nie mogę skończyć od dłuższego czasu (np. „Sto Tysięcy Królestw” N.K. Jemisin – której fabuła niby jest interesująca, ale jakoś nie chce mi się do niej aktualnie wracać).
15. Ile trwa twój kac książkowy?
Ostatni trwał bardzo długo, chyba jakiś rok albo dłużej. Zbiegło się to w czasie z moją praca w empiku, więc może po prostu w pracy miałam za dużo książek i w domu nie chciało mi się już po nie sięgać. Nie to żebym nie czytała wtedy w ogóle, ale jakoś tak ciągnęło mnie do powiedzmy mało ambitnych rzeczy, jakichś romansideł i tego typu literatury. A cały kac zaczął się jakoś po lekturze „Władcy pierścieni” ;]
Ostatni trwał bardzo długo, chyba jakiś rok albo dłużej. Zbiegło się to w czasie z moją praca w empiku, więc może po prostu w pracy miałam za dużo książek i w domu nie chciało mi się już po nie sięgać. Nie to żebym nie czytała wtedy w ogóle, ale jakoś tak ciągnęło mnie do powiedzmy mało ambitnych rzeczy, jakichś romansideł i tego typu literatury. A cały kac zaczął się jakoś po lekturze „Władcy pierścieni” ;]
16. Przerażająca książka.
Nie lubię przerażających rzeczy. Nie cierpię horrorów, ani w wydaniu książkowym, ani filmowym, ani żadnym. Najbardziej przerażająca rzecz jaką widziałam to „Park Jurajski”, który obejrzałam pierwszy raz kiedy byłam w podstawówce i nie mogłam się pozbyć koszmarów o dinozaurach przez ładnych parę lat. Teraz już nie robi to na mnie takiego wrażenia, ale do tej pory nie lubię rzeczy strasznych. Przerażające książki? NIE!
Nie lubię przerażających rzeczy. Nie cierpię horrorów, ani w wydaniu książkowym, ani filmowym, ani żadnym. Najbardziej przerażająca rzecz jaką widziałam to „Park Jurajski”, który obejrzałam pierwszy raz kiedy byłam w podstawówce i nie mogłam się pozbyć koszmarów o dinozaurach przez ładnych parę lat. Teraz już nie robi to na mnie takiego wrażenia, ale do tej pory nie lubię rzeczy strasznych. Przerażające książki? NIE!
17. Ostatnia książka , której dałaś 10/10
Musiałam to sprawdzić na lubimycztać.pl, bo naprawdę rzadko daję 10 i nie pamiętałam czy w ogóle coś dostało ode mnie dyszkę. I okazuje się, że i owszem, są dwie takie książki - „Dwie wieże” i „Powrót króla” :D
Musiałam to sprawdzić na lubimycztać.pl, bo naprawdę rzadko daję 10 i nie pamiętałam czy w ogóle coś dostało ode mnie dyszkę. I okazuje się, że i owszem, są dwie takie książki - „Dwie wieże” i „Powrót króla” :D
18. Ostatnia przeczytana książka.
„Poślubić księżniczkę” Christiny Dodd.
„Poślubić księżniczkę” Christiny Dodd.
19. Co teraz czytasz?
„Moskal” Michała Gołkowskiego, którą to książkę dostałam w tym roku na urodziny od moich przyjaciół.
„Moskal” Michała Gołkowskiego, którą to książkę dostałam w tym roku na urodziny od moich przyjaciół.
20. Ulubiona okładka.
Uwielbiam okładki „Trylogii Czasu” i bardzo ubolewam nad tym, że nie posiadam papierowych egzemplarzy, może jeszcze kiedyś wznowią.. :(
Uwielbiam okładki „Trylogii Czasu” i bardzo ubolewam nad tym, że nie posiadam papierowych egzemplarzy, może jeszcze kiedyś wznowią.. :(
Czyż nie są cudowne? ;]
Poza tym bardzo mi się podoba okładka "Osobliwych i cudownych przypadków Avy Lavender"
oraz cudowne wydania kolekcjonerskie od Barnes&Noble:
21. Ulubiony cytat.
„- Kici, kici? - spytał niski, męski głos.
- Rzeczywiście - odparłam - Zaskoczyłeś mnie trochę i przyszłam nieprzygotowana. Następnym razem przyniosę trochę śmietanki i jakieś kocie zabawki.
- Jaka kobieta pozdrawia Władcę Bestii słowami: Tutaj, koteczku, chodź do mnie, kici, kici, kici?”
„- Kici, kici? - spytał niski, męski głos.
- Rzeczywiście - odparłam - Zaskoczyłeś mnie trochę i przyszłam nieprzygotowana. Następnym razem przyniosę trochę śmietanki i jakieś kocie zabawki.
- Jaka kobieta pozdrawia Władcę Bestii słowami: Tutaj, koteczku, chodź do mnie, kici, kici, kici?”
Ogólnie rozmowy Kate z Curranem (zwłaszcza te z „Magia kąsa”) zawsze doprowadzają mnie do niekontrolowanych wybuchów śmiechu :D
A już bardziej na poważnie:
„Wiem, o czym mówił. Opisywał ten moment, kiedy człowiek uświadamia sobie, że jest samotny. Przez jakiś czas jesteś sam, czujesz się z tym świetnie i nawet nie przyjdzie ci do głowy, że twoje życie mogłoby wyglądać inaczej, a potem, pewnego dnia, spotykasz kogoś i nagle dochodzisz do wniosku, że doskwiera ci samotność. To uczucie jest jak uderzenie, sprawia niemal fizyczny ból, czujesz się jednocześnie skrzywdzony i zły - pokrzywdzony, bo bardzo chciałbyś być z tą osobą i zły, bo jej nieobecność sprawia, że cierpisz.”
Ilona Andrews – „Magia kąsa”
I nie mogę pominąć jeszcze tego:
„Jeśli walczyłbym dla nich i zostałbym kaleką, powiedzieliby mi parę miłych rzeczy,
a potem wybraliby kogoś na moje miejsce i zapomnieli, że kiedykolwiek istniałem. Ty
zostałabyś ze mną. Opiekowałabyś się mną, bo mnie kochasz. Ja też cię kocham. Jeśli
kiedykolwiek zostaniesz ranna, nie opuszczę cię. Będę tam. Gdziekolwiek zechcesz, żeby to
„tam” było, będę.”
Ilona Andrews – „Magia zabija”









Komentarze
Prześlij komentarz